Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pedagogika porównawcza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pedagogika porównawcza. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 czerwca 2009

Raport dotyczący zajęć edukacyjne zatosowanie komputerow

No coz to juz koniec zajec z tego przedmiotu no coz czas szybko mija no i bedziemy musieli sie pozegnac:( naszym zdaniem zajecia prowadzone w ten sposob sa ciekawa alternatywa dla tego typu zajec. Byla to mila odmiana po wspomnieniach z wczesniejszych etapow edukacji, ktore wiaza przedmiot informatyki z tzw. "luznymi lekacjami". Bylo to polaczenia praktycznych umiejetnosci pracy z okreslonymi programami, jak i elementy teoretyczne. Ciekawym dodatkiem byly rowniez filmy i mozliwosc wypowiedzenia sie w dyskusji. Forma prowadzenia zajec a wiec blog wymagala od nas sumiennosci i terminowosci oraz pomyslowosci co uwazamy za bardzo potrzebne. Dodatkowe prace pozwalaly zintegrowac grupe i popracowac wspolnie oraz potrenowac umiejetnosc wspolpracy oraz dochodzenia do kompromisu. Wyniki mozna obejrzec w postach:) Kolejnym plusem byla mozliwosc pewnego tworzenia zajec poprzez rozpoczynanie dyskusji. ale jak we wszystkim (niestety) mozna rowwniez i w tych zajeciach znalezc cos negatywnego, bo przeciez nie ma rzeczy, czy zajec idealnych:) naszym zdaniem do minusow mozna zaliczyc monotematycznosc prowadzonego bloga, pomimo tego ze temat jest obszerny i mozna go ujac z roznych perspektyw to jest to ciagle ten sam temat. A drugim minusem wedlug nas jest narzucenie tematu, z jednej strony pomoglo to w pracy, ale z drugiej ograniczalo nas w pewien sposob. ALe ogolna ocena jest pozytywna. Za caloksztal wystawiamy 4.5:):):):) oby wiecej bylo takich zajec na kotrych rowniez uczymy sie umiejetnosci praktycznych a nie tylko teorii oderwanej od codziennego zycia:):):):)

Współczesna technologia kształcenia, szansa dla uczniów...?

Nauka czy uczenie się - te słowa od zawsze wzbudzają niechęć i zrezygnowanie uczniów. Dużo teorii, ogromne książki i mało czasu, tak pewnie wyglądają skojarzenia związane ze sprawdzianem czy klasówką dla wielu ludzi. Jednak współczesna technologia kształcenia, związana z technologią informacyjną niesie za sobą pewne zmiany, odgrywające wielką rolę w naszym życiu…

Jak napisał Maciej Sysło autor książki pt. ,,Rozwój technologii informacyjnej a edukacja - stan, kierunki, wyzwania’’:
,, (...) ekspansja technologii informacyjnej jest porównywalna z wynalezieniem pisma, a później – druku’’. Jak powszechnie wiadomo, zarówno pismo, druk, a współcześnie i komputer wspomagają edukację. Z technologią informacyjną powiązanych jest wiele ułatwień, z których czasem nie zdajemy sobie nawet sprawy: umożliwia ona kształcenie zdalne (na odległość), pozwala wybrać miejsce i czas uczenia się, umożliwia pewne zmiany treści, pozwala na samodzielne i szybkie szukanie potrzebnych informacji, podwyższa poziom celów uczenia się – uczeń szuka i zapamiętuje niezbędne mu informacje, ale również potrafi je wykorzystać w praktyce (w sytuacji problemowej). Dodatkowo wytwarza ona pewne więzi między ludźmi, niejednokrotnie uczy ich organizacji pracy tak zbiorowej jak i indywidualnej.

Tak więc widać, że współczesna technologia kształcenia się, powiązana z technologią informacyjną niesie ze sobą wiele możliwości. Pozwala na pewną ważną indywidualizację kształcenia – czyli dostosowania treści i formy uczenia się do różnic między poszczególnymi uczniami, a także jest pewnym urozmaiceniem i pomocą dla tych, dla których tradycyjna forma uczenia się nie jest już tak ,,interesująca''. Czy posiada ona same superlatywy, czy ma także wady? Oczywiście technologia ta niesie za sobą również pewne zagrożenia związane z emocjonalnym aspektem kształcenia i uspołecznieniem, lecz moim zdaniem edukacja wsparta o technologię informacyjną, jeśli tylko będzie rozpowszechniona i dostępna dla wszystkich ludzi (co stanowi często problem związany z sytuacją materialną danych społeczeństw), stanie się ogromną szansą dla człowieka, który tak pragnie nieustannych zmian w swoim życiu…

Bibliografia:
Maciej Sysło, ,,Rozwój technologii informacyjnej a edukacja - stan, kierunki, wyzwania"
Bolesław Niemierko, ,,Kształcenie szkolne. Podręcznik skutecznej dydaktyki"

piątek, 22 maja 2009

Człowiek - edukacja - nowości

Definicja słowa „człowiek” jest znana każdemu, najprościej powiedzieć można człowiek rozumny - Homo sapiens. Chciałoby się powiedzieć, że od tysięcy, a nawet milionów lat człowiek jest w pewnych kwestiach niezmienny. Jednakże trudno się z tym zgodzić. Każda zmiana w rzeczywistym świecie (jak np. wynalezienie ognia, koła, powstanie domów, mebli, narzędzi itp. Itd.) wpływa znacząco na bycie, życie i postępowanie ludzi. Ludziom żyjącym TERAZ trudno wyobrazić sobie przyszłe zmiany życia, gdyż wszystko co by można by było wynaleźć już istnieje. Jednak jak wielkie wydać różnice międzypokoleniowe! Inna wiedza, inne uświadomienie, inne prawa, inne obowiązki i inne perspektywy.
W poprzednich postach słowo „edukacja” było już definiowane. Jednak krótko przypomnijmy to wiedza naukowa przekazywana językiem naukowym dla rozoruj umysłu i wiedzy człowieka. Ona (edukacja) też zmienia się w każdym wieku i pokoleniu. Niegdyś edukowani byli wybrani – najczęściej bogaci. Było to pewne wywyższenie, rzadki przywilej, a także powód do dumy. Dziś nauka, a może trwajmy się tego słowa – edukacja, jest powszechna. Każdy ma do niej dostęp, a nawet prawny obowiązek. Może właśnie przez to („obowiązek”) współczesna młodzież odpycha i ucieka przed tym obowiązkiem.
Z każdym nowym dniem powstają w naszym świecie nowe sprzęty, programy i systemy pomagające rozpowszechnianie informacji wspomagających edukacje. Jak więc wygląda nauka dziś? Bardzo różnie od nauki jaką znali nasi dziadkowie, a nawet rodzice! Kiedy mamy zdefiniować jakiekolwiek zagadnienia nie sięgamy na półkę po encyklopedie, ale włączamy komputer i korzystamy z google’i. Przy pisaniu wypracowania czerpiemy z podobnych tematycznie prac, które uda nam się znaleźć w Internecie, rzadko kiedy siadamy i samodzielnie zbieramy myśli, albo rozmawiamy z kimś, ale pozbierać np. argumenty do pracy. Ale kiedy nie jesteśmy pewni pisowni danego słowa nie otwieramy grubych pięciotomowych słowników poprawnej polszczyzny, tylko wpisujemy słowo w wyszukiwarkę i od razu wszystko staje się jasne. Czyż to nie przerażające?
Wydaje się, że nie uda nam się zatrzymać już tego nowego „typu” nauki. Technika wciąż idzie na przód, a młodzież szkolna na łatwiznę, co daje takie, a nie inne konsekwencje. Jednak czy to źle, że wszystko się zmienia? Że nauka przestaje być tak czasochłonna? Czy to nie piękne, że można znaleźć wszystkie informacje na jakże rozmaite tematy siedząc na jednym krześle, nie wychodząc z domu!? Piękne, ale jakie niesie ze sobą konsekwencje… Najpopularniejszy wytwór nowych mediów – Internet – nie jest sam w sobie przecież niczym złym! Należy jedynie dobrze, mądrze, rozważnie i z umiarem z niego korzystać.
Perspektywa zniknięcia bibliotek i przeskanowania wszystkich książek do Internetu dla wszystkich – jest smutna. Społeczeństwo nie znające zapachu i ciężaru grubych, nowych i starych dzieł. Miejmy jednak nadzieje, że takie dziwactwa się nie ziszcza, a przynajmniej nie za naszych czasów.
Podsumowując… Człowiek – zmienny, edukacja – zmienna (wraz ze wszystkimi jej procesami), nowości – nieuniknione!

piątek, 15 maja 2009

człowiek edukacja nowe media ciag dalszy...

Nawiazujac do wypowiedzi kolezanek zgadzam sie z tym, iz lekcje informatyki w szkole szczegolnie w gimnazjum o ile w ogole sa przeprowadzane zostawiaja wiele do zyczenia. Wiem to z wlasnych doswiadczen szkole. Oto typowa lekcja informatyki: wchodzimy do sali, nauczyciel prowadzacy zajecia sprawdza obecnosc, zadaje do wykonania okreslone zadanie po czym, przestyaje sie interesowac grupa. Najbardziej obezanany z tej dziedziny kolega wykonuje zadanie dla wszystkich i reszte lecji spedzamy na ogladaniu stron WWW lub wychodzimy do domu, poniewaz to ostatnia lekcja. Nie mozemy z niej wyniesc nic, (nawet kredy bo jej nie ma w sali:)) wiec po co takie lekcje informatyki... A potem w doroslym zyciu ludzi dziwia sie dlaczego tejt tak niski pozimo znajomosci obslugi komputera i nie moznaosc znalezienia pracy. Przyczyna tkwi wlasnie w sposobie przeprowadzania zajec z informatyki. Drugim tematem o ktorym chcialam napoisac pare slow jest dostep do komputera od najwczesniejszych lat zycia. Moim zdaniem jest to zle, dyz dziecko zatraca dziecinstwo. Zamiast spedzac czas z rowiesnikami na zabawie, jezdzeniau na rowerze gra w przepelnione przemoca gry komputerowe. Znam przypadki dzieci, ktore w wieku lat 4-5 znaja obsluge komputera, a nie potrafia jezdzic na rowerze. Moze to powinno byc poddane przemysleniom rodzicow, ale tez nauczycieli, ktorzy rowniez sa odpowiedzialni za [prawidlowy rozwoj dziecka. Zastanowmy sie nad tym i my przyszli pedagogowie...

środa, 6 maja 2009

Ciag dalszy naszych rozwazan..lekcje informatyki...

Ech...czlowiek,edukacja,nowe media...tym razem chcialabym podjac temat lekcji informatyki w szkolach, a szczegolnie w podstawowkach i gimnazjach.Jest to temat bardzo wazny, gdyz kazdy z nas wie, ze w dzisiejszych czasach umiejetnosc poslugiwania sie nowymi madiami, a zwlaszcza komputerem, jest praktycznie niezbedna w zyciu czlowieka.Jako uczniowie potrzebujemy komputera i Internetu, aby sprawdzac rozne informacje, czy wykonywac zadania domowe.Jako osoby starsze z wyzszym wyksztalceniem potrzebujemy go glownie do pracy.Jest on nieodlaczna czescia naszego zycia stad tak wazna jest edukacja w tej sferze.Lekcje informatyki w niektorych szkolach sa przeprowadzane prawidlowo, bo dzieci ucza sie obslugi komputera od podstaw i z czasem przechodza do bardziej skomplikowanych czynnosci, takich jak na przyklad praca w roznych programach, czy tworzenie stron internetowych.Umiejetnosc ta z pewnoscia przydaje im sie w pozniejszej pracy i nie czuja sie zagubieni w labiryncie technicznych zagadek i krainie tysiaca opcji i guzikow.Niestety nie we wszystkich szkolach lekcje te sa prowadzone wlasciwie.Jest to fakt smutny, lecz prawdziwy, gdyz trzeba zaznaczyc w tym miejscu, iz nie wszyscy nauczyciele zdaja sobie sprawe z przydatnosci przedmiotu, ktorego nauczaja.Podczas lekcji,szczegolnie w gimnazjach,wychodza z klasy zostawiajac mlodziez sama sobie i dajac im wolna reke. I nawet jesli wychodzac z klasy zadaja uczniom cwiczenie do wykonania to bardzo czasto zdarza sie, ze nie jest ono wykonywane wlasciwie lub nie jest wykonywane w ogole, poniewaz dzieci najczesciej albo nie wiedza jak je wykonac albo po prostu nie czuja nad soba kontroli nauczyciela , co oznacza ze moga robic co chca. A przeciez takie umiejetnosci jak praca w roznych programach,czy wiedza jak odszukac potrzebne informacje, czy stworzyc cos wlasnego w Internecie sa niezmiernie przydatne.Dlatego uwazam, ze stanowczo powinno sie klasc wiekszy nacisk na edukacje w zakresie umiejetnosci poslugiwania sie wynalazkiem jakim jest komputer, gdyz dzieki tej umiejetnosci kazdy z nas moze znalezc lepsza prace,porozumiec sie szybko i latwo z bliskimi oraz co najwazniejsze po prostu ulatwic sobie zycie:)

wtorek, 5 maja 2009

Jeśli czegoś nie ma w googlach...



...to znaczy, że nie istnieje. Słyszałyście o takim poglądzie? Jak to się odnosi do edukacji?
A odnosi się, i to znacznie... Wejdźmy może w rolę ucznia szóstej klasy odrabiającego pracę domową. W googlach podobno znajdzie wszystko. Więc sprawdza sobie błędy ortograficzne. I tu mamy pierwszą pułapkę! Czasem prosząc wyszukiwarkę o pomoc w sprawdzeniu pisanego słowa można popełnić sporo błędów. Ponadto, chce poszukać wiarygodnej informacji o wynalazcach i ich wynalazkach. I może się zagubić w różnych wersjach. Czy Internet powinien być źródłem wiedzy dla dzieci, które często nie są jeszcze na tyle krytyczne, żeby ocenić co jest prawdą a co nie? Trudno sprawdzić kto korzysta ze strony internetowej, ale też nie zawsze można stwierdzić, że autor tekstu "naukowego" jest faktycznie naukowcem. Znane są nam strony takie jak ściąga.pl... Nie zawsze jest to dobre miejsce do zaczerpnięcia informacji. No i w czasie odrabiania pracy domowej może jednocześnie porozmawiać na gadu, posłuchać muzyki i pograć w sapera.
Chyba nie jest to najlepsza opcja dla ucznia podstawówki... Chyba. Bo gdy dziecko jest pod kontrolą rodziców wszystko się zmienia. A przynajmniej powinno. Bo uważam, że kontrola rodziców jest niezbędna. Internet może wyrządzić wiele szkód: błędy w pracy domowej są najmniejszymi z nich. Nieodpowiednie treści: przemoc, pornografia - dostępne w każdym momencie, jako sposób na nudę lub odskocznie od pisania referatu. Wszystko jest w zasięgu ręki, bo nikt, poza rodzicami, nie ma szansy czuwać nad dzieckiem korzystającym z Internetu.
Być może to, co teraz napiszę, przychodzi z wiekiem, ale najlepszym źródłem wiarygodnej wiedzy są książki. Znalezienie potrzebnych treści jest na pewno dłuższe, ale informacje są sprawdzone. No i warto czasem potrzymać w rękach wielkie tomisko Encyklopedii, zamiast wpisywać hasło w Wiki.
Miesięczna opłata za Internet - 60zł. Nowa książka z biblioteki - 40 zł. Niezbędna książka znaleziona w czwartej z kolei przeszukiwanej bibliotece - bezcenna.

środa, 29 kwietnia 2009

Digitalny człowiek i jego cyfrowe życie :D




Nowe media są nie tyle Internetem, telewizją czy radiem a nowym podejściem i technologią. Jak pisze Lev Manovicha "to między innymi nowe podejście do otaczającej nas rzeczywistości wynikające z możliwości, jakie otwierają przed nami wszelkie nowe technologie na ich wczesnym etapie rozwoju."

Rozumieć to można w następujący sposób: Np. człowiek oprócz posiadania możliwości odbioru przekazu może sam dokonać wyboru i sam stać się twórcą przekazu wykorzystując do tego nowe technologie Np. kamerę video w telefonie komórkowym.

Naszą rzeczywistość kształtuje postęp technologiczny, który w przypadku technologii postępuje niesamowicie szybko. W konsekwencji człowiek, aby funkcjonować w dzisiejszym świecie musi stać się digitalnym, swoje życie uczynić cyfrowym i nieustannie go aktualizować. :D Co sprawia, że wizja człowieka przyszłości i otaczającej go rzeczywistości wydaje mi się szalenie ciekawa.

Na początku istnienia komputera i powstania Internetu chodziło jedynie o globalizację informacji. Jednak wraz z rozwojem nauki i postępem komputeryzacji, zaczęło chodzić o coś znacznie większego! :D Zaczęto nawet mówić, że komputeryzacja może okazać się naszą zagładą, gdyż maszyny przejmą nad nami kontrolę (jednak póki człowieka nie da się sklonować, nie czeka nas los baterii :D z Matrixa). Moim zdaniem maszyny przejmą władzę jedynie nad sobą :D. Wykorzystają do tego swoją własną cyberprzestrzeń. Przykładów nie trzeba daleko szukać. Już dziś powstają stworzone przez człowieka w oparciu o nowe technologie Np. inteligentne domy.

Budynki te są nowoczesne, ekologiczne i energooszczędne. Dom wie, o której wstajesz i szykuje Cię kawę oraz ciepłą posadzką w łazience. Poinformuje Cię, jaka będzie pogoda. Jeśli zacznie padać zamknie okna i spuści rolety. Pamięta o wyłączeniu światła, prania, piekarnika i żelazka. Dba o drzewa i kwiaty w ogrodzie. Nocą wyłączy zbędne oświetlenie bądź zasygnalizuje zbicie szyby i naruszenie strefy bezpieczeństwa. Zmywarka oczyszczoną wodę odda lodówce a ta zrobi zakupy przez Internet :D. I dalej.... tak jak nikogo nie dziwią już studia, kursy, książki przez Internet to odbywać się będą wywiadówki przez kamerę w zaciszu domu czy wirtualny egzamin na prawo jazdy o ile nie będziemy umieli już się teleportować :D:D:D.

W nowych mediach widzę więcej plusów niż minusów. Począwszy od szeroko pojętej wolności słowa, publikacji, łatwości w zdobywaniu informacji, jej tworzeniu poprzez wygodne i łatwiejsze życie po wynalazki technologiczne, kolejne badania naukowe i postęp cywilizacji.






poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Nowe media i edukacja kontra człowiek i jego życie...

Nowe media, edukacja i człowiek w kontekście obu tych bliskich nam pojęć, to temat nie znający końca... W naszej zaś prezentacji pt. ,,Człowiek, edukacja i nowe media czyli..." starałyśmy się ukazać wszystkie aspekty tych zagadnień: rozwinięcie pojęcia edukacji i jej podział, refleksję na temat nowych mediów, zarówno ich negatywny jak i pozytywny wpływ, by wreszcie przejść do rozmyślania o człowieku i jego powiązaniach z tymi elementami współczesnego świata. Po obejrzeniu tego co przygotowałyśmy nasunąć się może oczywiście wiele pytań np. czy nowe media to cos niezbędnego? czy edukacja i ludzie poradziliby sobie bez nich? Przecież dawniej nie istniały nowe media, a życie i tak szło swoim torem... Każdy może mieć odmienne zdanie na ten temat. Ja jednak sądzę, że byłoby o wiele trudniej pracować, uczyć się, po prostu istnieć bez nowych mediów. Niezliczona ilość potrzebnych nam informacji jakie odnaleźć możemy w Internecie, rozwinięcie swoich zainteresowań i umiejętności , szybka komunikacja to tylko niektóre z ogromnych możliwości jakie niosą ze sobą nowe media. I mimo ich wad i negatywnego wpływu, które zawsze będą temu towarzyszyć, to bez wątpienia bogactwo tych ,,cudów techniki'' nie zna granic, a wiedza człowieka o każdej dziedzinie egzystencji byłaby uboższa i mniej wartościowa, a przecież człowiek uczy się przez całe życie. Przyszłość przyniesie ludziom wiele zmian, nowych perpsektyw i to od nas zależy czy będziemy na nie otwarci i jak z nich skorzystamy. Jak powiedział niegdyś Victor Hugo: ,, Przyszłość ma wiele nazw. Dla słabych oznacza nieuchronność, dla bojaźliwych nieznane, zaś dla odważnych oznacza szansę..." Warto się zastanowić nad tymi słowami, by nie przegapić szansy, jaką dają nam Nowe Media...

wtorek, 14 kwietnia 2009

nowe media - kultura popularna - Internet w codziennym życiu...

Jednym z najbardziej popularnych wytworów kultury masowej jest Internet. Jak już napisano w wielu poprzednich postach - jest on źródłem niezliczonej ilości informacji i drzwiami do wszelakiej wiedzy. Daje również możliwość odnalezienia artykułów, gazet, zdjęć, postaci czy nawet piosenek z przed lat. Zawiera przeszłość, lecz także dostarcza najnowszych informacji z całego świata w tempie ekspresowym. Zawiera odpowiedzi na każdego typu pytania. Dotyczące zarówno sfer życia codziennego jak i zawodowego, porusza problemy zwykłe i błahe oraz trudne i ryzykowne. Jest to więc źródło bez ograniczeń.
Jednakże nie brakuje. Przede wszystkim niechcianym efektem jest mnogość stron zawierających błędne, nieprawidłowe lub też niepełne artykuły, wypowiedzi czy nieobiektywne opinie. Wprowadza to ludzi w błąd, który niejednego ich użytkownika może poszkodować (np. przy wykorzystywaniu owych informacji na potrzeby szkoły czy pracy). Zwykła encyklopedia z pewnością nie zawiera tylu milionów haseł ile można odnaleźć na stronach internetowych, lecz najczęściej daje nam pewność co do ich rzetelności. Może i przysłowiowe "wklepanie" do wyszukiwarki kilku literek jest szybsze i daje wiele poglądowych informacji wraz z grafiką czy dźwiękiem, ale własnoręczne szukanie na papierowych stronach jakże grubej i ciężkiej encyklopedii zapobiega zatraceniu umiejętności samodzielnego działania.
Przeciwnicy Internetu zapewne znajdą tyle minusów co jego zwolennicy plusów. Mimo to nie powinniśmy zamykać się ani na korzystanie z niego w ogóle (gdyż sprawdza się w wielu sytuacjach i miejscach), ani na korzystanie wyłącznie z niego. Należy czerpać wiedzę ze wszystkich dostępnych nam źródeł, aby rozwija swoje horyzonty.

środa, 8 kwietnia 2009

Rozważania czas zacząć...

Dziennikarstwo obywatelskie w oczach studentek pedagogiki

Zagadnienie, które poruszymy w naszej pracy to dziennikarstwo obywatelskie. Jest to dla nas nowy temat. Każda z nas spotkała się z tym zjawiskiem, ale niekoniecznie pod tą nazwą. Warto więc wyjaśnić to pojęcie. Naszym zdaniem to rodzaj dziennikarstwa, które nieprofesjonaliści uprawiają z zamiłowania do szukania sensacji i nowinek. Najnowsze wiadomości „dziennikarze” umieszczają w ogólnodostępnym miejscu – np. w Internecie lub osiedlowej gazecie. Choć część informacji ulega pewnej weryfikacji, większość jest publikowana bez poprawek i sprawdzenia. Czy powinniśmy wierzyć w rzetelność tych informacji? Czy w ogóle warto wierzyć w dziennikarstwo obywatelskie i jego sens? Znalezienie odpowiedzi na te pytania nie będzie łatwe, jednak uważamy, że warto zająć się tym zagadnieniem, ponieważ może dotyczyć ono każdego z nas. Poszukując odpowiedzi na te nurtujące nas pytania, przyjrzymy się i porównamy cztery wiodące serwisy dziennikarstwa obywatelskiego. Co sprawia, że to dziennikarstwo jest rzeczywiście obywatelskie? Żyjemy w społeczeństwie obywatelskim, które charakteryzuje się samoorganizacją, aktywnością i potrafi działać niezależnie od władzy państwowej. Odnosząc się do tych cech w kontekście dziennikarstwa, okazuje się, że dziennikarstwo obywatelskie jest faktycznie obywatelskie. Panuje w nim wolność słowa i każdy może w nim wyrazić to co uważa za ważne. Daje to ludziom poczucie władzy nad informacją. Mogą poczuć, że są w pełni obywatelami państwa i pomimo tego, że nie są profesjonalistami, mogą wpływać na kształtowanie opinii publicznej. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, ponieważ pozwala to ludziom zapomnieć o przeszłości i dawnym ustroju, w którym ludzie nie mieli takiej wolności jak teraz. Byli biernymi obywatelami. Teraz to się zmieniło, dzięki zmianom w prawie i przede wszystkim ludzkiej mentalności. Ludzie poczuli swobodę, którą mogą wyrazić poprzez dziennikarstwo obywatelskie.

W Internecie, który jest podstawowym źródłem dziennikarstwa obywatelskiego, znaleźć można serwisy specjalizujące się w tej innowacyjnej dziedzinie. Pozwalają one na dodawanie informacji przez użytkowników za pomocą SMS-ów, MMS-ów lub maili. „Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia? Napisz do nas.” – jak głosi napis na jednej z witryn.

Można odnaleźć zarówno wady i zalety tego zjawiska. Rozpoczniemy od zalet. Niewątpliwie najważniejszym plusem jest swoboda wypowiedzi na różne tematy. Świadomość braku cenzury rozwija chęć aktywnego działania w społeczeństwie. Ponadto serwisy dziennikarstwa obywatelskiego w dzisiejszych czasach, w których ludzie są zabiegani, w ciągłym stresie i pogoni za pieniądzem, szybki dostęp do informacji jest wielkim ułatwieniem i oszczędnością czasu. Wszystkie wiadomości znajdują się w jednym miejscu, co ogranicza wydawanie pieniędzy na różne gazety lub poszukiwania informacji na różnych portalach. Dziennikarstwo obywatelskie jest dobrym sposobem na realizację pasji i marzeń dla ludzi, którzy nie maja szans zostać profesjonalnymi dziennikarzami. Dodatkowo w serwisach są rankingi wstawianych wiadomości, co daje dodatkową motywację do bycia najlepszym i poświęcania się danej dziedzinie. Dziennikarstwo obywatelskie umożliwia też jednoczenie się ludzi o podobnych zainteresowaniach, co wpływa na budowanie nowych relacji i znajomości. Społeczeństwo może wyzwolić się spod kontroli i stać się w pełni obywatelskie.

Przejdźmy do minusów. Głównym z nich jest nierzetelność informacji, ponieważ trudno jest zweryfikować wiadomości przesyłane od anonimowych, w gruncie rzeczy, użytkowników. Admin nie ma możliwości sprawdzenia, co się dzieje w każdym miejscu Polski czy świata. Zastanawiać może fakt, że mimo wszystko istnieje kontrola nad wysyłanymi treściami. Wolność słowa w tych serwisach może prowadzić do konfliktów poprzez urażanie uczuć pewnych grup społecznych, np. na tle religijnym lub rasowym, ponieważ każdy może ukazać brak swojej tolerancji dla niektórych zjawisk. Może to zniechęcać do aktywnego uczestniczenia w dziennikarstwie obywatelskim. Powszechna dostępność do tych serwisów bez ograniczenia wiekowego może mieć negatywny wpływ wychowawczy na nieletnich. Zmniejsza to znacząco atrakcyjność serwisów. Na niektórych portalach panuje też bałagan, nieważne informacje są pomieszane z istotnymi faktami. Każdy inaczej interpretuje wiadomości, i dla każdego cos innego może okazać się ważne.

Jednym z czterech wiodących serwisów informacyjnych dziennikarstwa obywatelskiego jest alert.pl. Naszym zdaniem jest to portal, który nie może pochwalić się zbytnią przejrzystością i klarownością. Informacje w owym serwisie nie są posegregowane w działy tematyczne, lecz wszystkie newsy są wrzucone do jednego wielkiego działu, tak jakby wszystkie z nich miały podobną rangę oraz poruszały podobne lub identyczne tematy. Oddziałuje to na łatwość w poszukiwaniu informacji, które interesują danego czytelnika. Jest ona znacznie utrudniona, ponieważ gdy czytelnik chce dowiedzieć się czegoś konkretnego, z wybranego działu tematycznego, to zajmuje mu to o wiele więcej czasu niż miałoby to miejsce w przypadku, gdy wszystkie informacje byłyby przydzielone do poszczególnej tematyki. Jednakże dobrą stroną alert.pl jest to, że można znaleźć na nim mapkę Polski na której każdy, kto chce dowiedzieć się o jakimś wydarzeniu w swoim regionie, może wybrać konkretne województwo i wtedy szukanie newsów ogranicza się do pewnego obszaru, co ułatwia trochę poszukiwania. Na tej podstawie stwierdzić można, iż serwis ten na pierwszy rzut oka posiada strukturę serwisu informacyjnego, lecz po głębszej analizie widać wyraźnie, że niestety ma on duże braki i poruszanie się po nim jest utrudnione ze względu na niedopracowanie szczegółów, które odgrywają przecież rolę kluczową.

Kolejny serwis to Wiadomości24. Jest to serwis podzielony na pewne kategorie, działy (np. kultura, wydarzenia, cywilizacja) tak, aby każdy Internauta mógł odnaleźć interesujące go tematy i miał możliwość skomentowania tekstów jakie się tam pojawiły. Jednocześnie jeśli chodzi o autorów owych artykułów, tzw. dziennikarzy obywatelskich (zarejestrowanych użytkowników) wykorzystywać oni mogą różne narzędzia komunikacji np. dyskusje czy galerie zdjęć, stworzone przez siebie teksty mogą oczywiście umieścić w serwisie, za najlepsze teksty mogą oni otrzymać pieniądze, lecz najpierw ich materiały trafiają do redakcji. Dowiedzieć się tego można chociażby z krótkiego filmu, poradnika przez nią przygotowanego: ,,Jak wysłać swój materiał do redakcji?” Tak więc pewna swoboda autorów jest im tak jakby odebrana. Ich teksty są weryfikowane, podlegają kontroli, dopiero po przejrzeniu ich przez redaktorów dyżurnych, mogą one trafić na stronę Wiadomości24. I choć serwis brał udział w Web Star Festiwal i wygrał tam nagrodę : Strona roku 2008 w kategorii: Społeczność to tak naprawdę piszący do niego Internauta nie jest do końca wolny w swych wypowiedziach, a świadczy o tym chociażby ograniczenie go w postaci kontroli owej redakcji. Dodatkowo przeglądając stronę zauważyć można np. iż występuje możliwość zostania testerem serwisu, który mógłby podzielić się swoją opinią na temat błędów czy nowatorskich rozwiązań dotyczących Wiadomości24, ale kandydatów do udziału w tym teście wybiera redakcja… Tak więc od razu nasuwa się pytanie: czyj to serwis? redakcji czy Internautów?

Interia360 jest również jednym z większych i bardziej znanych stron zajmujących się dziennikarstwem obywatelskim. Naszym zdaniem serwis ten znajduje się pośrodku między najlepszymi, a najgorszymi serwisami tego typu. Plusami Interii360 jest to, że ma przejrzystą formę, łatwo można naleźć poszukiwane informacje. Istnieje podział na kategorie tematyczne, co również uważam za plus. Kolejną mocną stroną tego serwisu jest to , że można w nim znaleźć zarówno informacje z pierwszych stron gazet, ale także mniej istotne fakty. Jest to serwis poświęcony dziennikarstwu obywatelskiemu, więc każdy może swobodnie wypowiedzieć się na dowolny temat, który w danym momencie uważa za godny uwagi. Jeszcze jednym elementem, który uważam za pozytywną stronę Interii360 jest jej szata graficzna, która przykuwa uwagę i moim zdaniem zachęca do pozostania na tej, a nie innej stronie tego typu i zapoznaniem się z informacjami tam zamieszczonymi. Teraz czas na przedstawienie minusów Interii360. Jednym z nich jest fakt, że skupia się w znacznym stopniu na dopasowaniu się do trendów panujących w mediach. Kolejną negatywną stroną tego serwisu jest to, iż jest to strona poświęcona dziennikarstwu obywatelskiemu, a znajdują się na niej rankingi najlepszych autorów oraz tekstów, które są najczęściej czytane. Moim zdaniem nie jest to dobre ze względu na fakt, że każdy może uważać za ważne inne wydarzenie, a tego typu rankingi mogą urazić osoby, które aktywnie współtworzą ten serwis. Każdy artykuł powinien być traktowany tak samo, gdyż wszyscy jesteśmy różni i nie możemy oceniać innych przez pryzmat samych siebie. Dlatego sądzę, że takie serwisy powinny zostać pozbawione rankingów, a wszystkie artykuły powinny być traktowane z jednakowym szacunkiem, gdyż ich autorzy robią to również dla ogółu społeczeństwa, a nie tylko dla samych siebie.

Portal iThink jak sami jego twórcy piszą jest „miejscem dla wszystkich, którzy chcą „wyrazić się”, czyli tych, którzy chcą pokazać światu co myślą, jak myślą i o czym myślą. To miejsce, gdzie tworzy się i przekazuje opinie o otaczającej nas rzeczywistości i nierzeczywistości.”

Po przeczytaniu tego akapitu wyłaniają się pierwsze i najważniejsze plusy portalu, jest on:

- dla wszystkich

- pozwala wyrazić się

- stworzony dla ludzi, którzy chcą pokazać co myślą o otaczającej nas rzeczywistości.

Autorzy podkreślają, że misją portalu jest :

- stworzenie miejsca niezależnego do politycznej redakcji i wszystkiego

- krzywienie idei wolnych mediów i wolności słowa

Serwis umożliwia:

- publikowanie wszelkiego rodzaju materiałów: tekstu, audio, foto, video.

- komentowanie wszystkich umieszczonych: tekstów, zdjęć, filmów, muzyki.

- anonimowe bądź jawne publikowanie

- ujawnienie swoich zainteresowań i publikacji

- poznanie wspaniałych ludzi

- zawiązanie nowe znajomości

- wpływ na otaczającą rzeczywistość.

Wymogi platformy:

- korzystanie ze wszystkich usług Serwisu wymaga zarejestrowania się jako Użytkownik Serwisu.

- jedna osoba fizyczna lub prawna nie może posiadać więcej niż jednego konta w Serwisie

- Użytkownicy korzystający z Serwisu muszą być osobami pełnoletnimi, osoby, które ukończyły 13 rok życia – mogą działać na podstawie zgody rodziców albo prawnych opiekunów.

- Serwis może być używany jedynie do celów zgodnych z obowiązującym prawem

- dane kontaktowe użytkowników Serwisu umieszczane przez Użytkowników w Serwisie mogą być wykorzystywane jedynie do celu, w jakim zostały podane.

- w przypadku naruszenia regulaminu przez Użytkownika, Firma PRV.PL może natychmiast usunąć naruszające regulamin materiały (np. wypowiedzi w forum dyskusyjnym itp.)

- Treści umieszczone przez Użytkownika, które zawierają treści uznane powszechnie za obraźliwe lub niecenzuralne, nie zostaną zaakceptowane do publikacji na stronach Serwisu, o czym Użytkownik zostanie natychmiast poinformowany.

- Treści, których wiarygodność i zawartość budzi wątpliwości, a których umieszczenie w Serwisie zależy od akceptacji Firmy PRV.PL, nie zostaną zaakceptowane i opublikowane do momentu uzyskania potwierdzenia lub wyjaśnienia od Użytkownika, który chce je umieścić.

-Użytkownik upoważnia Firmę PRV.PL do ingerowania w treści umieszczone przez Użytkownika na Serwisie w celu dokonania korekty pod kątem stylistycznym (ortografia, gramatyka, styl, itp.).

-Użytkownik wyraża zgodę na każdorazowe otrzymywanie e-mailem, faksem lub SMS-em informacji dotyczących zmian i nowości na stronach Serwisu oraz na otrzymywanie zaproszeń od innych zarejestrowanych użytkowników Serwisu, a także wybranych informacji reklamowych dotyczących innych podmiotów współpracujących z Serwisem

Wyszczególnione najważniejsze wymogi portalu pozwalają dostrzec pewne minusy:

- wysyłania na konta Użytkowników informacji o bieżących ofertach PINO.PL

- kontrola czasu przechowywania korespondencji

- treści, które budzą wątpliwości, a których umieszczenie w Serwisie zależy od akceptacji Firmy PRV.PL, nie zostaną zaakceptowane

- Użytkownik upoważnia Firmę PRV.PL do ingerowania w treści umieszczone przez Użytkownika na Serwisie w celu dokonania korekty pod kątem stylistycznym.

Portal oceniamy jako bardzo ciekawy, wszechstronny, dowcipny, prosty w obsłudze, przyjazny użytkownikowi, inteligentny i rzetelny. Za minusy platformy uznaję wyżej wymienione, wynikające z regulaminu serwisu oraz trochę mała przejrzystość strony. Serwis iThink nam się podoba, gdyż wymienione minusy mimo wszystko uważamy za niezbędne do sprawnego, rzetelnego funkcjonowania strony.

Podsumowując cztery powyższe analizy portali informacyjnych pod względem dostępności dla wszystkich oraz łatwości korzystania stwierdzamy, iż na największą uwagę zasługuje portal Wiadomości24. Jest to strona, na której bez większego trudu można zapisać swoje obserwacje, przemyślenia i opinie. Ułatwia to także dodana przed redakcje „instrukcja obsługi”. Celem przeprowadzanej selekcji, przesyłanych przez internautów faktów, jest jedynie zachowanie odpowiedniego poziomu i klasy portalu. Nasza opinia nie jest równoznaczna z zachętą do omijania szerokim kołem innych portali informacyjnych, gdyż każdy cenić może inne udogodnienia czy wymogi taki stron. My jednak najchętniej czerpać będziemy informacje ze strony Wiadomości24, gdzie dodatkowo sprawdzanie informacji (nadsyłanych przez wszystkich poczuwających się do pełnienia roli dziennikarzy obywatelskich) przez redakcje nadaje im - w naszych oczach - większej wiarygodności.

Reasumując, dochodzimy do wniosku, że ciężko jednoznacznie określić czy dziennikarstwo obywatelskie jest potrzebne lub nie. Ocenę powinniśmy pozostawić użytkownikom bezpośrednio korzystającym z tych portali. Na pewno pozytywne jest to, że każdy może skorzystać z możliwości współtworzenia serwisów dziennikarstwa obywatelskiego, ale nikt nie musi tego robić, jeśli nie jest zainteresowany. Jesteśmy jednak pewne, że przymiotnik ‘obywatelskie’ doskonale określa ten typ dziennikarstwa.

czwartek, 2 kwietnia 2009

Człowiek a edukacja szkolna i nowe media

Nawiązujac do wypowiedzi Oli z poprzedniego tygodnia chciałabym rozwinać temat człowieka w kontekście edukacji szkolnej i nowych mediów. Kazdy z nas chodził do szkoly najpierw do "podstawowki", potem gimnazjum no i na koncu szkoły sredniej roznego rodzaju. Zadajmy sobie pytanie jak dzis wyglada edukacja w szkole? czy nie jest ona odtwarzaniem informacji podanych przez nauczyciela? Moim zdaniem tak wlasnie jest. Uczen obecnie mechanicznie uczy sie definicji podawanych przez nauczyciela. Nie potrafi sam logicznie pomyslec tylko jak maszyna zapisuje na swoim twardym dysku coraz wiecej informacji. Obecnie dzieci nie sa uczone jak dokonywac syntezy informacji, jak szukac i poszerzac wiedze samodzielnie poprzez wlasna aktywnosc poza szkola. Oczekuja od nauczyciela gotowych natatek dyktowanych na lekcji, aby tylko nie musieli sami pracowac. A jak maja sie do tego nowe media? No wlasnie to one a glownie internet staly sie wszechnicaa wiedzy uczniow. Glownym zrodlem informacji sa witryny WWW a szczegolnie Google, czy Wikipedia:) uczniowie nie szukaja informacji w ksiazkach, zrodlach tylko wpisuja zagadnienie w wyszukiwarke i maja gotowe informacje. Czesto nawet nie dokonuja analizy, czy dane sa wiarygodne. Moim zdaniem powinno to ulec zmianie dla dobra uczniow, bo to im sie wyrzadza krzywde poprzez stosowanie takich an ie innych metod. Dzieci staja sie "niewolnikami" wyszukiwarek, a niedlugo nie beda wiedzialy, co to sa ksiazki i do czego sluza.:):):)

wtorek, 31 marca 2009

człowiek i edukacja

Ostatnio pisalysmy o samym czlowieku, wiec teraz warto rozwinac troszke ten temat i skupic sie takze na czlowieku, ale w kontekscie edukacji.Czy myslicie,ze jako mlodzi ludzie jestesmy dobrze edukowani?czy nasz system szkolny jest wystarczajaco efektywny?czy my,jako absolwenci szkol do ktorych uczesczamy przez okreslony okres czasu i konczymy je pozniej lub wczesniej, z lepszymi badz gorszymi wynikami,mamy podstway do tego, aby stac sie ludzmi niezaleznymi i samowystarczalnymi?probujac udzielic odpowiedzi na te podstawowe pytania (ktore zadaje sobie przeciez wiekszosc z nas) sadzimy, ze szkola daje nam solidne podstwy do nauki umiejetnosci, jakie potrzebne sa nam w zyciu doroslym.Lecz to podczas naszych codziennych zajec, takich jak zadbanie o to, zeby bylo co zjesc, w co sie ubrac i gdzie mieszkac, sprawdzamy umiejetnosci nabyte w szkole i procesem automatycznym staje sie przechodzenie teorii w czynna praktyke.Szczegolnie dobrze wiedza co mamy na mysli osoby, ktore podczas studiow (lub juz w szkole sredniej) nie mieszkaja w domu rodzinnym i musza o te podstawowe potrzeby zadbac samodzielnie. Jest to niewatpliwie najlepszy i dajacy najbardziej klarowne wyniki egzamin. Dzieje sie tak dlatego, ze przeciez to wlasnie egzamin z umiejetnosci zycia codziennego oraz radzenia sobie z problemami swiata doroslych jest najwazniejszym egzaminem w zyciu kazdego czlowieka. Wlasnie wtedy czlowiek przekonuje sie, czy potrafi poradzic sobie samodzielnie, bez wsparcia nauczyciela badz wychowawcy, ktorzy w czasach szkolnych zawsze sluza nam pomoca i dobra rada, natomiast w zyciu doroslym niestety juz ich nie ma i musimy radzic sobie sami.

czwartek, 19 marca 2009

Costam costam :)

No to czas na posta.
Człowiek, nowe media, edukacja... Najwięcej można napisac o człowieku, więc chyba warto kontynuować ten temat. Bo dlaczego mówic o człowieku w kontekście maszynek jakimi sa komputery? Czy to teraz jest wszystko co dla nas najwazniejsze? A to, że pada śnieg, a czekamy od kilku tygodni na wiosnę? Albo, że podobno koniec świata ma być w grudniu 2012 roku? Swoją drogą, o Końcu Świata wiem z onetu... No ładnie, okazuje się, że jestem niewolnica tych nieszczęsnych nowych mediów :P Ale nie ma innej opcji, udowodnię Wam wszystkim kiedyś, że media wcale nie są nam potrzebne. Wszystkie to udowodnimy ;) I nie straszna nam zima za oknem! Edukacja jest nam być może nieco bardziej potrzebna... Ale najpotrzebniejszy z tego wszystkiego jest człowiek. Koniec kropka.

środa, 18 marca 2009

edukacja a kultura popularna

EDUKACJA A KULTURA POPULARNA

Educatio = wychowanie – pojęcie związane z rozwojem umysłowym i wiedzą człowieka, stosowane w następujących znaczeniach: proces zdobywania wiedzy, wychowanie (głównie pod względem umysłowym), wykształcenie, ogół czynności i procesów mających na celu przekazywanie wiedzy, kształtowanie określonych cech i umiejętności.
Dziś edukacja nie jest równa wyłącznie szkole i nauczycielom, dziś młodzi ludzie sami mogą sięgać do bardzo obszernych źródeł różnotematycznej wiedzy pod licznymi postaciami jak chociażby - najpopularniejszy ostatnimi czasy – Internetu. W XXI wieku edukacja zawiera się w kulturze masowej i tam ją można odnaleźć – nie można jej w takim razie oderwać od kultury.
Zgodnie z wypowiedziami umieszczonymi przez nas na forum (na temat nowych mediów), bez wahania można przyznać, iż olbrzymie znaczenie w dzisiejszej edukacji ma kultura masowa. Tak więc odbierane i przekazywane informacje poprzez telewizje, radio, Internet i prasę są podstawowym źródłem wymiany danych. Nikogo więc dziwić nie powinien fakt, że w dzisiejszych czasach zmieniła się forma edukacji. Już nie tylko ze szkoły i książek, ale także widzę czerpać można z tzw. nowych mediów.
W XXI wieku propaguje się edukacje globalną. Opiera się ona na koncepcja umiędzynarodowienia edukacji. Jest tu obecny tzw. dialog międzykulturowy i dotyczy ludzi na każdym etapie edukacji. Aby spełniać te zadania należy posiadać, chociażby niewielki, zasób wiedzy na dany temat. Często jest to „wiedza trudna do zdobycia” i właśnie tu wielka role odgrywa Internet. Otwiera wiele drzwi i ułatwia poszukiwania. Procesy te maja również wpływ na kształtowanie się tożsamości człowieka – znaczący wpływ dziś ma właśnie kultura globalna, a nie jak dawniej kultura narodowa, czy ukształtowanie historyczne.
Tak też wyraźnie widać, że kultura popularna ma nieodzowny wpływ na edukacje we współczesnym świecie. Powinno się rozwijać nowe media i wspomagać ich rozwój, albowiem wszystkie te zagadnienia (edukacja globalna, nowe media) są ze sobą ściśle powiązane i współdziałają. Dla lepszych rezultatów edukacji czerpać należy z możliwości jakie daje nam świat.

Człowiek, edukacja i nowe media

W dzisiejszych czasach nowe media odgrywaja bardzo wazna role. Niewatpliwie jednym z najbardziej powszechnych, a zarazem najbardziej lubianych jest Internet. Juz od najwczesniejszych lat dzieci patrzac na swoich rodzicow ucza sie obslugi komputera. W podstwowce dzieci zaczynaja systematyzowac wiedze zdobyta w domu na lekcjach informatyki. Maja tam bezposredni kontakt z komputerem i Internetem i ucza sie obslugi roznych programow oraz poszukiwania wiedzy dostepnej w witrynach WWW. Naszym zdaniem Internet jest przydatnym wynalazkiem, poniewaz ulatwia zdobywanie wiedzy, pomaga w nauce oraz przyczynia sie do rozwoju zainteresowan. Z drugiej jednak strony Internet niesie za soba wiele zagrozen. Za przyklad moze posluzyc nam szerzaca sie pornografia i pedofilia. Dlatego tez dorosli powinni uczyc swoje dzieci bezpiecznego i madrego korzystania z tego dobrodziejstwa kultury globalnej, poniewaz w przeciwnym razie bedziemy swiadkami zataczajacej coraz szersze kregi i rozwijajacej sie przestepczosci. A przeciez wszystkim rodzicom zalezy na bezpieczenstwie i wlasciwym rozwoju dzieci i mlodziezy, bo to one w przyszlosci beda przekazywac wlasciwie lub niewlasciwe wzorce zachowan nastepnym pokoleniom. Dlatego tez juz dzis warto pomyslec o wlasciwej edukacji komputerowej oraz rozpowszechnianiu nowych mediow w pozytywnym aspekcie.

czwartek, 12 marca 2009

To może coś o samym człowieku...

Ale moze o samym człowieku, zupełnie bez kontekstu się nie da... Bo zawsze nas coś otacza. Znajdujemy sie w rzeczywistosci akademickiej, w domu, na imprezie wsrod przyjaciół. Nawet te nowe media stanowią jakieś tło dla nas samych - kiedy jestesmy kims innym w internecie, kiedy "tworzymy" sobie nowy wygląd obrabiając zdjęcia w Photoshopie... Warto się zastanowić, czy to, co nas otacza, w jakiś sposób nam pomaga, czy zupełnie na odwrót - przytłacza i nie pozwala być tzw. sobą. Nie będę sie tutaj rozpisywać. To taki początek rozwazan, o wszystkim, o niczym... A szczegolnie o miejscu kazdego/każdej z nas w obecnej rzeczywistosci.

środa, 4 marca 2009

Zadania i cele pedagogiki porównawczej

Skoro moja koleżanka z grupy przedstawiła definicje pedagogiki porównawczej, to ja postanowiłam napisać o jej celach i zadaniach:)

Najciekawiej i najbardziej przejrzyście cele pedagogiki porównawczej opisał J. Frątczak w książce pt. "Pedagogika porównawcza". Podzielił on je na cele praktyczne i wychowawcze. Celem praktycznym pedagogiki porównawczej jest opanowanie umiejętności dokonywania analizy i wartościowania o charakterze porównawczym, zwłaszcza poziomym, tj. formułowania odpowiedzi na pytania: jak jest tu i tam, jest tak tu i tam, czy i jak mogłoby być tu i tam, a jak może być tu i tam ( „ tu ” tzn. w Polsce ). Po każdym z tych pytań należy stawiać pytanie: dlaczego?, opanowanie umiejętności obserwacji niektórych zjawisk edukacyjnych w szkołach i innych placówkach, których edukacja stanowi zasadniczy lub dodatkowy zakres działalności, a w systemie szkolnym: zjawiska odpadu, odsiewu, furkacji i innych, opanowanie umiejętności projektowania odpowiednich struktur organizacyjnych i czynnościowych dla modernizacji i innowacji określonych dziedzin edukacji dzieci, młodzieży i dorosłych. Natomiast celem wychowawczym pedagogiki porównawczej jest kształtowanie postaw przyjaźni międzynarodowej i gotowość współpracy, kształtowanie postaw wobec różnych kultur i tendencji edukacyjnych w poznawanych państwach. Cele te można osiągnąć przez aktywne uczestnictwo w wykładach i ćwiczeniach, krytyczno – analityczne o charakterze porównawczym studium literatury podstawowej, uzupełniającej oraz czasopism, obserwacje struktur i zjawisk edukacyjnych a także warunków czynników determinujących je, samodzielne, indywidualne i zespołowe wykonywanie ćwiczeń.

Moim zdaniem do najważniejszych zadań pedagogiki porównawczej należy
zbieranie wiadomości o ustrojach szkolnych i pozaszkolnych oraz danych statystycznych charakteryzujących różne systemy wychowania i nauczania, opracowanie monografii poświęconych poszczególnym ustrojom wychowania i nauczania, porównywanie różnych ustrojów, wykrywanie tego co jest wspólne we wszystkich ustrojach, a więc zmierzanie do odkrycia pewnych zasad budowy i prawidłowości ich rozwoju.

Mam nadzieję, że przedstawiłam wszystkie cele i zadania pedagogiki porównawczej i, że zrobiłam to dość przejrzyście:-)

poniedziałek, 2 marca 2009

Czym w ogole jest pedagogika porownawcza

Słowem wstępu chce przedstawić czym w ogóle jest pedagogika porównawcza. A więc pedagogika porównawcza jest subdyscypliną pedagogiki, która zajmuje się porównywaniem i ocenieniem efektów zastosowania róznych systemów wychowawczych w różnych krajach oraz epokach. Bazuje ona na historii wychowania, naukach z zakresu organizacji i zarządzania oświatą statystyce oraz ekonimii. Sama nie potrafi istnieć.

czwartek, 26 lutego 2009

Pedagogika porównawcza

Hej wszystkim!na potrzeby przedmiotu o wdzięcznej nazwie edukacyjne zastosowanie komputerów 6 cudownych dziewczyn stworzyło własnego bloga.przez cały semestr będziemy wypowiadać się na temat pedagogiki porównawczej.mamy nadzieję, ze dołączycie do nas i takze będziecie prezentować swoje poglądy na ten teamt:-)